=> Do 115 milionów 600 tysięcy euro wzrosła kumulacja we włoskiej grze liczbowej Superenalotto. W losowaniu znów nie padła główna wygrana, oczekiwana już od kilku miesięcy.
Obecna kumulacja jest drugą pod względem wysokości w 12-letniej historii gry. Rekord padł w sierpniu zeszłego roku, gdy ktoś w małym miasteczku w Toskanii wygrał 148 milionów euro.
Właśnie z powodu gorączki gry, jaka ogarnęła wtedy Włochów, miniony rok przyniósł również rekordowe wpływy z Superenalotto - ponad 3,3 miliarda euro. Rozwinęła się również "turystyka lotto": do Italii z ościennych krajów autokarami i samochodami zaczęły przyjeżdżać tysiące amatorów gry tylko po to, by wypełnić kupon.
Następne losowanie odbędzie się we wtorek.
_________________ =>S U P E R T O T O -> W A L K A o 100 tys. Euro !
Strateg1 ale wiesz dlaczego się uzbierała taka wysoka kumulacja ??
/bo trudno wygrać/
P.o.z
_________________ Jeśli czegoś nie wiesz pytaj mnie - ja też nie wiem Układy głupku ! Układy ! NIE WIERZCIE TYPEROM! TO NAJWIĘKSI KŁAMCY! bo gdyby było inaczej to byli by bogaci ``KOCHAM SKRYPTY
Wysłany: 2010-01-07, 18:16 Tajemnicze losy zwycięzcy w wielkiej loterii
A tu mamy dodatek z za oceanu:
Dziesięć miesięcy po tym, jak ktoś po raz ostatni widział zwycięzcę wielomilionowej loterii na Florydzie, oraz dwa miesiące po tym, jak rodzina zgłosiła jego zaginięcie, policja poinformowała, że obawia się najgorszego.
43-letni kierowca ciężarówki Abraham Shakespeare wygrał 31 milionów dolarów na loterii na Florydzie w 2006 roku. Rok później jego współpracownik pozwał go do sądu, twierdząc, ze Shakespeare ukradł jego kupon. Werdykt sądu był jednak korzystny dla Shakespeare’a.
Jego rodzina zgłosiła zaginięcie dziewiątego listopada, informując, że nie widziała go jednak od kwietnia – podało biuro szeryfa hrabstwa Polk.
Kiedy tegoroczne Święto Dziękczynienia minęło bez żadnej wieści od Shakespeare’a, władze podniosły nagrodę za pomoc w odnalezieniu go, oferując 5 tysięcy dolarów. To wszystko w nadziei na uzyskanie jakiejś informacji – powiedziała rzeczniczka tamtejszego biura szeryfa, Donna Wood.
- Fakt, ze zniknął w kwietniu, brak jakiegokolwiek kontaktu z rodziną, oraz to, że nawet Święto Dziękczynienia przeszło bez żadnej informacji od niego, jest bardzo niepokojący – argumentowała Wood.
- Mamy tu człowieka, który z całą pewnością dysponuje środkami, aby ukryć się przed światem. Jeżeli właśnie to postanowił uczynić, żadne prawo mu tego nie zabrania – stwierdziła wówczas Wood. - W takim przypadku, potrzebujemy jedynie kontaktu telefonicznego lub jakiegoś potwierdzenia, że jest cały i zdrowy. Ale nie możemy zignorować faktu, że mogło się stać coś innego.
Shakespeare, mieszkaniec Lakeland, trafił do lokalnych gazet jako zwycięzca wielomilionowej loterii po tym, jak inny kierowca ciężarówki oskarżył go o kradzież kuponów z jego portfela, kiedy obydwaj mężczyźni jechali do Miami. Informacje takie przekazała gazeta "The Ledger" z okolic Lakeland.
Prawnicy Shakespeare’a twierdzili wówczas, że dał on koledze pieniądze, aby Michael Ford kupił losy podczas postoju przy sklepie. Ława przysięgłych ogłosiła korzystny dla Shakespeare’a werdykt po niecałych dwóch godzinach obrad.
- Teraz pojawia się coraz więcej okoliczności, według naszych detektywów z wydziału zabójstw, które prowadzą nas do przekonania, że mężczyzna mógł zostać zamordowany – poinformował szeryf Grady Judd.
- Nie znaleźliśmy żywego Abrahama Shakespeare’a, nie mamy też ciała – powiedział Judd. - Nie wiemy, czy jest żywy, czy martwy, ale jesteśmy bardzo podejrzliwi i obawiamy się, że stał się ofiarą morderstwa.
Judd ujawnił, że śledczy dokładnie sprawdzają wspólniczkę Shakespeare’a, Dee Dee Moore, ale na razie nie postawili jej żadnych zarzutów.
Detektywi ustalili, że Moore zapłaciła niektórym osobom tysiące dolarów, aby zgłaszali oni nieprawdziwe informacje na temat tego, że widzieli poszukiwanego mężczyznę. Raz nawet, jak powiedział Judd, Moore zapłaciła 5 tysięcy dolarów kuzynowi Shakespeare’a prosząc go o wysłanie matce mężczyzny kartki urodzinowej rzekomo podpisanej przez jej syna.
CNN nie była w stanie skontaktować się z Moore. Judd ujawnił jednak, że choć kobieta była początkowo chętna do współpracy, otoczyła się w końcu prawnikami i przestała rozmawiać z policjantami.
Zanim jednak przestała z nimi rozmawiać, Moore powiedziała detektywom, że Shakespeare wyjechał z miasteczka Lakeland na Florydzie, ponieważ miał dość ludzi proszących go o pieniądze.
Śledczy ustalili jednak, że wszystkie konta bankowe oraz posiadłości Shakespeare’a zostały przepisane na nazwisko Moore, łącznie z domem o wartości miliona dolarów, który Moore rzekomo kupiła od swego wspólnika za 600 tysięcy dolarów, tuż przed jego zniknięciem.
Poza tym, jak powiedział szeryf, Moore miała też telefon komórkowy Shakespeare’a i wysyłała wiadomości tekstowe do samej siebie i innych ludzi, udając, że są one właśnie od zaginionego mężczyzny. Posunęła się nawet do tego, że wykonywała fałszywe telefony z tego numeru do matki Shakespeare’a, aby stworzyć iluzję, że jej syn wciąż żyje.
Moore powiedziała śledczym, że obiecała nowoupieczonemu milionerowi pomoc w zarządzaniu jego środkami. Judd powiedział jednak, że teraz detektywi są przekonani, że większość z wygranej, która po opodatkowaniu sięgała prawie 17 milionów dolarów, przepadła.
Choć szanse na odnalezienie żywego mężczyzny są niewielkie, szeryf poprzez media wezwał jeszcze raz Shakespeare’a do ewentualnego kontaktu z władzami.
- Nie potwierdzamy tego, czy on żyje, czy też jest martwy. My po prostu chcemy to wiedzieć – wyjaśnił szeryf. - Jeśli żyje, niech da nam znać, a wtedy zamykamy dochodzenie i on będzie mógł żyć dalej swoim życiem - dodał.
Tłumaczenie: Onet.pl
_________________ =>S U P E R T O T O -> W A L K A o 100 tys. Euro !
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum