Co grozi za jazdę nieprzerejestrowanym samochodem?

Tytuł wszystko wyjasnia :)

Co grozi za jazdę nieprzerejestrowanym samochodem?

Postby strateg1 » 2019-10-29, 18:48

Co grozi za jazdę nieprzerejestrowanym samochodem? ;-)

PIOTR WRÓBEL 25 paź, 19:46 Auto Świat
Cóż, na razie zwykle... nic. Można nawet takie auto sprzedać, a kolejny nabywca – jeśli wykaże tzw. ciągłość umów – może potem zarejestrować pojazd na siebie. Nakaz przerejestrowania auta jest martwym przepisem i raczej niewiele zmieni w tej kwestii nowelizacja, która ma wejść w życie 1 stycznia 2020

Co grozi za jazdę nieprzerejestrowanym samochodem?
Grzywna za niezarejestrowanie auta dotyczy tylko pojazdów sprowadzonych z UE. A tych np. z USA już nie!
Sprzedaż auta musisz zgłosić ubezpieczycielowi w ciągu 14 dni.
Pierwotny projekt ustawy zakładał, że grzywną do 1000 zł będą obłożeni ci, którzy nie przerejestrują auta z polskimi tablicami. Ostatecznie ten zapis upadł

Na pierwszy rzut oka wszystko wydaje się jasne: kupiłeś używany samochód – nieważne, czy z rynku polskiego, czy sprowadzony z zagranicy – i masz dokładnie 30 dni na to, by go zarejestrować. A co się stanie, gdy tego nie zrobisz? Jeśli chodzi np. o pojazd z polskimi tablicami i ważnym OC, to... nic. Hulaj dusza, piekła nie ma! Podczas ewentualnej kontroli zazwyczaj wystarczy dowód rejestracyjny zgodny z numerami tablic. Jeśli auto nie zostało skradzione lub nie jest poszukiwane, to funkcjonariusz odda dokumenty i pozwoli jechać dalej. Mandat, punkty? Nic z tych rzeczy.

Po co zatem dopłacać do interesu, skoro mogę nawet kupić OC na nieprzerejestrowany samochód? – wielu kupujących kombinuje właśnie w ten sposób i do wydziału komunikacji wybierać się nie zamierza. Bo problemy (np. zdjęcie z fotoradaru) i tak dotyczą przecież w pierwszej kolejności osób, które dane auto sprzedały – to właśnie sprzedawca musi udowodnić, że w chwili popełnienia wykroczenia właścicielem pojazdu już nie był.

Jeśli z kolei mamy do czynienia z tzw. ciągłością umów (samochód zmieniał właścicieli, ale nie był przerejestrowywany), to wezwania mandatowe dosięgną tego z właścicieli, który jako ostatni figuruje w bazie CEPiK-u. Żeby zatem uniknąć nieprzyjemności polegającej na tłumaczeniu się nie ze swoich grzechów, zawsze, gdy sprzedajesz komuś auto, zgłoś ten fakt w odpowiednim wydziale komunikacji – to jedyny pewny sposób na uniknięcie tłumaczenia się z cudzych wykroczeń! Tak samo jak w przypadku zakupu samochodu, na poinformowanie urzędu o zbyciu auta masz 30 dni. Dobrym pomysłem będzie też zapisanie w umowie nie tylko dokładnej daty, lecz także godziny zawarcia transakcji – uchroni cię to przed każdym mandatem, a zwłaszcza takim, który nowy właściciel mógłby złapać, zanim jeszcze zdążysz zgłosić sprzedaż w wydziale komunikacji.

Jeśli 30-dniowego terminu na zgłoszenie zbycia auta nie dotrzymasz, to w teorii narażasz się na grzywnę (nawet do 3000 zł!), tyle że w praktyce i tak mało kto ją dostaje. Żeby tak się stało, w sprawę musiałby zostać włączony sąd. Kary zdarzają się od wielkiego dzwonu i to między innymi z tego względu w bazie CEPiK-u figurują miliony aut, które teoretycznie są gdzieś zarejestrowane, lecz... nic ponadto.

Co z tym wszystkim począć? Co prawda już kilka miesięcy temu pojawił się projekt ustawy, w myśl której za nieprzerejestrowanie auta mającego polskie numery groziłaby grzywna 1000 zł, jednak podpisany ostatecznie przez prezydenta dokument mocno różni się od pierwotnego projektu. Nie ma tam już wspomnianej grzywny, jest za to m.in. wymóg rejestrowania aut używanych sprowadzonych z UE (!). Nowe przepisy najmocniej dotkną więc importerów sprowadzających np. z Niemiec, Beneluksu, Włoch i Francji, a poza tym zmieni się raczej niewiele. Ale po kolei.

Pierwsza różnica polega na tym, że gdy właściciel auta już zarejestrowanego w Polsce nie dotrzyma 30-dniowego terminu na zgłoszenie zbycia lub nabycia auta (nie mylić z rejestracją, choć część starostów tak właśnie uważa!), to zapłaci od 200 do 1000 zł kary. A ponieważ zgłoszenie nabycia nie jest tożsame z zarejestrowaniem auta, to do CEPiK-u i tak nie trafią dane nowego właściciela (!).

Idźmy dalej: pierwotnie zakładano, że przepisy nakładające grzywny za niezarejestrowanie auta nie będą dotyczyły osób profesjonalnie zajmujących się handlem, ale w kolejnych wersjach ten punkt zniknął. A jest jeszcze gorzej, bo pojawił się zapis mówiący o tym, że to właśnie auta używane sprowadzone z UE będą musiały zostać zarejestrowane w ciągu 30 dni!

Handlarze są oburzeni, bo po pierwsze, 30 dni to przeważnie za mało, by sprzedać pojazd, a po drugie – często będzie trzeba opłacić przynajmniej najtańsze OC i „zamrozić” koszt rejestracji oraz akcyzę – nakłady da się odzyskać dopiero po sprzedaży. Jeśli dana firma sprowadza dużo pojazdów, to na dzień dobry będzie musiała ponieść wysokie koszty. Poza tym dochodzi też czas spędzony w wydziale komunikacji i – naszym zdaniem nieekologiczne oraz całkiem zbędne – mnożenie tablic rejestracyjnych i papierów. Bo jeśli np. handlarz zarejestruje auto na siebie, a po chwili kupi je ktoś z innego powiatu i jednak zechce mieć swoje numery (a nie tylko zgłosić nabycie!), to dany pojazd w kilka dni otrzyma dwa komplety dokumentów, naklejek oraz tablic. Bez sensu!

Włączenie handlarzy do obowiązku rejestrowania aut na siebie to efekt m.in. interwencji Komisji Europejskiej, której nie podoba się, że po Polsce jeżdżą sobie, jak gdyby nic, niezarejestrowane samochody z innych krajów UE. Działa to tak: handlarze często zaopatrują swoje pojazdy w tzw. tablice komisowe z takim samym numerem, z jakim dany samochód ostatnio poruszał się np. po Niemczech, Holandii czy Włoszech. Tyle że często mamy do czynienia z pojazdem, który został uprzednio wyrejestrowany, a „tablice” są nielegalne! To z kolei oznacza, że w teorii auto nie ma prawa jeździć po drogach.

Uwaga: kluczowy zapis mówi o tym, że pojazd należy zarejestrować w ciągu 30 dni od dnia wprowadzenia na terytorium Polski. Czyli np. jeśli auto z importu (również prywatnego!) przestało bez polskich tablic 28 dni, to nowemu właścicielowi zostaną na załatwienie spraw całe... dwa dni. 29 dni postoju oznacza jeden dzień na załatwienie spraw, i tak dalej. A jeśli chcesz kupić uszkodzony samochód, to możesz w zasadzie szykować pieniądze na grzywnę od razu, bo 30 dni na naprawę, formalności i przegląd rejestracyjny to zazwyczaj za mało. O wiele za mało... Jest dobra wiadomość: nowe przepisy początkowo miały wymuszać rejestrację samochodu także na dilerach handlujących nowymi autami (!), ale ostatecznie z tego pomysłu zrezygnowano. Na szczęście.

Ustawa z dnia 19 lipca 2019 r. o zmianie ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach oraz niektórych innych ustaw
Nowelizacja została opublikowana w Dzienniku Ustaw RP 22 sierpnia, przepisy wejdą w życie od stycznia. Za niedotrzymanie terminu automatycznie będzie nakładana kara od 200 do 1000 zł.

„Właściciel pojazdu, niebędącego nowym pojazdem, sprowadzonego z terytorium państwa członkowskiego UE jest obowiązany zarejestrować pojazd na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej w terminie 30 dni od dnia jego sprowadzenia”;
„Kto, będąc właścicielem pojazdu sprowadzonego z terytorium państwa członkowskiego Unii Europejskiej wbrew przepisowi (...) nie rejestruje pojazdu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej”;
Oraz „kto będąc właścicielem pojazdu zarejestrowanego na terytorium RP wbrew przepisowi (...) nie zawiadamia starosty o nabyciu lub zbyciu pojazdu podlega karze pieniężnej w wysokości od 200 do 1000 zł.”
Pierwotny projekt złagodzono
Początkowy projekt został złagodzony, gdyż grzywnę 1000 zł przewidywano też np. za nieprzerejestrowanie w ciągu 30 dni samochodu mającego już polskie dokumenty i numery. Ciekawostka: nakaz rejestrowania sprowadzonych aut nie dotyczy pojazdów spoza UE, odetchną więc ci, którzy handlują np. wozami z USA, Kanady, Szwajcarii i Japonii. Bez zmiany pozostała kwestia trybu nakładania kar – odbędzie się to w trybie administracyjnym, nie powiesz urzędnikowi, że „coś ci wypadło”.

Naszym zdaniem
Nowe przepisy na etapie projektu wydawały się sensowne, ale w finalnej wersji budzą co najmniej mieszane uczucia. Przy okazji nowa ustawa stwarza niemiłą sytuację dla handlarzy i grozi zatkaniem urzędów i wydziałów komunikacji. Spod brzytwy uciekli dilerzy handlujący nowymi samochodami, bo oni swoich pojazdów rejestrować nie muszą, na dodatek będą mogli – w przeciwieństwie do handlarzy autami używanymi – korzystać z tzw. tablic profesjonalnych. Jak będzie w praktyce? Przekonamy się niebawem, zapewne stojąc w... kolejce do okienka.

onet.pl
=>M O T O F A N -> SHL,WFM,WSK,Komar,Romet,Jawa,MZ-ka, i td.
User avatar
strateg1
 
Posts: 955
Joined: 2007-01-20, 16:58
Location: Rzeszów

Re: Co grozi za jazdę nieprzerejestrowanym samochodem?

Postby strateg1 » 2019-12-08, 00:20

Od 2020 roku 1000 zł kary za niezarejestrowanie pojazdu. A konkretnie: za co?
MACIEJ BRZEZIŃSKI 2 gru, 16:33 Auto Świat
Ministerstwo Infrastruktury szykuje rozporządzenie do ustawy przewidującej kary dla właścicieli samochodów sprowadzonych z krajów należących do UE, które nie zostaną zarejestrowane w terminie. Dodatkowo na kary narażą się osoby, które są właścicielami samochodów już zarejestrowanych w Polsce, ale nie zgłoszą w terminie sprzedaży albo nabycia pojazdu!
Rejestracja w terminie albo kara – wybór należy do ciebie!

Foto: Piotr Czypionka / Auto Świat
Rejestracja w terminie albo kara – wybór należy do ciebie!

https://ocdn.eu/pulscms-transforms/1/B_ ... zQG8gaEwBQ

Każdy używany samochód sprowadzony z UE będzie musiał zostać zarejestrowany w ciągu 30 dni od sprowadzenia pod groźbą kary administracyjnej
Jeśli kupimy używane auto w 29 dniu od sprowadzenia, na rejestrację auta zostanie nam jeden dzień
Także za niezgłoszenie sprzedaży lub kupna auta zarejestrowanego już w Polsce będą nakładane kary
Z ustawą, która nakłada kary za bezkarne dotąd w praktyce zwlekanie z zawiadomieniem starosty o nabyciu albo zbyciu pojazdu, wiąże się niezwykle ciekawa historia. Zanim projekt stał się ustawą, przewidywał on m.in. obowiązek rejestrowania w ciągu 30 dni wszystkich sprowadzonych z zagranicy do Polski samochodów. Wszystkich – a więc i nowych! Ten punkt wypadł jednak z ustawy i zostały w niej tylko samochody używane – ale tylko te sprowadzone z UE.


A zatem: każdy samochód używany kupiony w innym kraju UE i sprowadzony do Polski, ma być zarejestrowany w ciągu 30 dni od sprowadzenia pod groźbą kary w wysokości 200-1000 zł. Sprowadzenia, czyli... przekroczenia granicy. Żeby od razu rzecz trochę skomplikować, powiedzmy, iż fakt sprowadzenia samochodu z zagranicy nie jest na tej granicy rejestrowany – granica Polski jest otwarta, a zatem – przynajmniej w teorii – osoba, która ten samochód sprowadza, wpisuje w dokumenty taką datę, ja jej wygodnie. Ale i na to Ministerstwo Infrastruktury, które przygotowuje rozporządzenie do ustawy, ma pomysł.

Kary w teorii grożą i dziś
Projekt ustawy na jednym z etapów przewidywał kary za niedopełnienie obowiązku informowania starosty o wszelkich zmianach stanu faktycznego wymagających wpisu do dowodu rejestracyjnego. Ten zapis upadł. Pozostał jednak ten, który przewiduje kary za złamanie następującego przepisu w Prawie o Ruchu Drogowym:

Właściciel pojazdu zarejestrowanego jest obowiązany zawiadomić w terminie nieprzekraczającym 30 dni starostę o:

1) nabyciu lub zbyciu pojazdu;

Ten przepis obowiązuje od lat, ale – dotychczas – był przez wiele osób skutecznie ignorowany. Po prawdzie i dziś – jeszcze przed wejściem w życie nowych przepisów – za niezarejestrowanie pojazdu w terminie 30 dni groził kara na podstawie Kodeksu Wykroczeń. Ale była i jest to teoria – za każdym razem zainteresowany organ musiałby sporządzić doniesienie do organów ścigania, a te – wniosek o ukaranie delikwenta do sądu. Komu by się chciało?

Teraz będzie inaczej, a groźba kary – nawet niewysokiej – realna. Co ważne, o ile odpowiedzialność na podstawie Kodeksu wykroczeń dotyczy wyłącznie osób fizycznych, to już odpowiedzialność administracyjna – a taką przewidują nowe przepisy – dotyczy także firm.

Co ważnego się zmieni i dlaczego wszyscy za to zapłacimy?

Od stycznia 2020 każdy używany samochód sprowadzony z UE będzie musiał zostać zarejestrowany w ciągu 30 dni. Każdy samochód – czyli zarówno ten sprowadzony na własne potrzeby w liczbie jednej sztuki, jak i każdy z 300 pojazdów sprowadzonych przez hurtownika! Albo sprzedajesz auto w ciągu 30 dni, albo – jeśli nie przyjdzie kupiec – rejestrujesz je. A jak rejestrujesz, to i kupujesz ubezpieczenie OC! Jest i trzecia droga: płacisz karę w wysokości 200-1000 zł. Czy będzie to konkretnie 200 zł czy 1000 zł – decyduje starosta. Negocjacje formalne w kwestii wysokości kary są niedozwolone, ale nieformalne... już tak. Ważne: kara administracyjna tym różni się od mandatu, że nie można jej nie przyjąć. Płacisz albo starosta (bo to on będzie beneficjentem) wyśle komornika. Proste?

Niestety, każdy samochód uszkodzony, którego nie da się naprawić w ciągu 30 dni i nie da się go zarejestrować, wiąże się z karą dla jego właściciela. Tę karę zapłaci... docelowy nabywca pojazdu, któremu się dopisze karę administracyjną do ceny pojazdu – nie ma innego wyjścia. Większość samochodów sprowadzanych z UE zdrożeje o koszt rejestracji i ubezpieczenia OC.

A jak sprawdzą, kiedy sprowadzony?
Teoretycznie każdy może powiedzieć: Auto sprowadziłem wczoraj! Ministerstwo Infrastruktury chce, by importer datę sprowadzenia auta wpisywał do dokumentu własności (umowa lub faktura) albo dołączał do umowy/faktury stosowne oświadczenie. Jest to ważne o tyle, że jeśli kupujemy niezarejestrowany samochód, powinniśmy wiedzieć, ile nam jeszcze czasu zostało na rejestrację. Na oświadczeniu można wpisać cokolwiek, ale... wpisanie nieprawdy w oświadczeniu, z którego korzysta starosta na potrzeby rejestracji pojazdu, to nic innego jak przestępstwo wyłudzenia poświadczenia nieprawdy. Nie wykroczenie, ale przestępstwo ścigane na podstawie Kodeksu karnego! Teraz wystarczy, że zdradzi cię sąsiad albo zarejestruje jakaś kamera i... masz problem. To już lepiej zapłacić karę administracyjną, prawda?

Art. 272. KK Kto wyłudza poświadczenie nieprawdy przez podstępne wprowadzenie w błąd funkcjonariusza publicznego lub innej osoby upoważnionej do wystawienia dokumentu,

podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

Koniec jazdy na cudzych blachach!
O ile kary administracyjne za niezarejestrowanie w ciągu 30 dni samochodów sprowadzonych z UE wydają się nadmiernie restrykcyjne i nie biorą pod uwagę zdarzeń losowych (choćby problemów z uzyskaniem dopuszczenia do ruchu), to już ściganie osób za nieprzerejestrowanie pojazdu wydaje się jak najbardziej słuszne. Otóż bowiem dlaczego ten, kto sprzedał używany samochód, ma się miesiącami albo latami tłumaczyć z wykroczeń rejestrowanych przez fotoradary tylko dlatego, że ktoś wciąż jeździ na jego „blachach”?

Ale jeśli jeździsz, dajmy na to, drugi rok na numerach rejestracyjnych poprzedniego właściciela, spokojnie, nie martw się: prawo nie działa wstecz. Ani Ustawa o zmianie ustawy o utrzymaniu porządku w gminach (to w niej właśnie znalazły się przepisy o karach dla właścicieli aut) ani rozporządzenie do ustawy, które właśnie szykuje MI, nie mogą działać wstecz, czyli dotyczyć powinny czynności niedozwolonych popełnionych od stycznia 2020. Chyba, że starosta będzie miał inne zdanie na ten temat i jednak karę administracyjną nałoży... A warto mieć świadomość, że wprawdzie decyzję administracyjną można zaskarżyć, to jednak zapłacić trzeba od razu. Jeśli zaś chodzi o wysokość kary (od 200 do 1000 zł), to decyzję w tej sprawie podejmuje starosta np. zgodnie z potrzebami gminy. Nie da się podważyć skutecznie faktu, iż starosta wypisał karę na 500 zł, choć mógł na 200! Sąd administracyjny nie bierze pod uwagę okoliczności łagodzących, a jedynie sprawdza, czy decyzja organu administracyjnego (w tym przypadku starosty) była zgodna z prawem.

onet.pl
=>M O T O F A N -> SHL,WFM,WSK,Komar,Romet,Jawa,MZ-ka, i td.
User avatar
strateg1
 
Posts: 955
Joined: 2007-01-20, 16:58
Location: Rzeszów


Return to Sprawy rózne

Who is online

Users browsing this forum: No registered users and 3 guests

cron