Wałęsa będzie bohaterem, nie Jarosław Kaczyński

Tytuł wszystko wyjasnia :)

Wałęsa będzie bohaterem, nie Jarosław Kaczyński

Postby strateg1 » 2017-01-31, 18:31

Onet dzisiaj 13:31 31 stycznia 2017. :-D
Władysław Frasyniuk: to Wałęsa będzie bohaterem, nie Jarosław Kaczyński czy prezes IPN


Daniel Olczykowski
Dziennikarz Onetu
twitter
Nie wierzę tej władzy, która od samego początku kwestionuje rolę Lecha Wałęsy we współczesnej historii – mówi Onetowi Władysław Frasyniuk. Odnosząc się do ujawnionej dziś przez IPN opinii biegłych, według której Lech Wałęsa podpisał w latach siedemdziesiątych zobowiązanie do współpracy z SB, twierdzi: - Do światowej historii przejdzie Lech Wałęsa, a nie Jarosław Kaczyński czy prezes IPN. To Wałęsa będzie bohaterem Europy Środkowej – dodał legendarny działacz "Solidarności".
Udostępnij
0
Skomentuj
Komentarze
2841
Władysław Frasyniuk
Foto: Maciej Kulczyński / PAP
Władysław Frasyniuk
Współczuję Wałęsie, to jest wielka postać. Niestety żyje. I to jest jego największy problem
Ta władza, która jest kumulacją polskich kompleksów, potrzebuje zszarganego Lecha Wałęsy. Obawiam się, że będzie on do końca życia szargany przez sądy
Wałęsa w tamtych czasach był sam, poza żoną nikogo nie miał. Jak się rzuci kamieniem, to trzeba się po pierwsze zastanowić: czy warto? A po drugie: jak ja bym się zachował?
Nie mam cienia wątpliwości, że Kaczyński podpisał lojalkę, mimo iż sąd go oczyścił
W rozmowie z Onetem Władysław Frasyniuk zadeklarował, że nie wierzy w prawdziwość znalezionych w domu Czesława Kiszczaka dokumentów dotyczących współpracy Lecha Wałęsy z SB. - Nie wierzę sowieckim służbom specjalnym. Nie wierzę zakompleksionym facetom i nie wierzę, żeby system totalitarny był systemem uczciwym i sprawiedliwym – powiedział.

"Obecna władza jest kumulacją polskich kompleksów"
- Nawet gdyby w archiwach znaleziono dokument: "Kocham Pana, Panie Jaruzelski. Lech Wałęsa" – niczego to nie zmienia w historii Polski. Każdy z nas każdego dnia podejmuje mnóstwo różnych decyzji. Czasami są to decyzje błędne lub wadliwe. Jak się patrzy na Lecha Wałęsę, to nie mam cienia wątpliwości, że 99 proc. podejmowanych przez niego decyzji było słusznych i zasadnych – stwierdził były opozycjonista.

- Nie mam cienia wątpliwości, że gdyby nie było Lecha Wałęsy, nie byłoby tej wielkiej mobilizacji po 13 grudnia 1981 roku. Gdyby nie jego determinacja, odwaga i konsekwencja, to nie byłoby Okrągłego Stołu i takiej siły polskiej "Solidarności". Do światowej historii przejdzie Lech Wałęsa, a nie Jarosław Kaczyński czy prezes IPN. To Wałęsa będzie bohaterem Europy Środkowej – dodał.

Jak powiedział Frasyniuk, obecna władza, która jego zdaniem jest "kumulacją polskich kompleksów", potrzebuje zszarganego Lecha Wałęsy.

- Współczuję Wałęsie, to jest wielka postać. Niestety żyje. I to jest jego największy problem, bo w związku z tym różni ludzie z kompleksami, którzy nie mieli odwagi zaangażować się w zmianę polskich losów, muszą sobie przede wszystkim udowodnić, że nie ma takiej możliwości, by prosty elektryk stał na czele takiego wybitnego ruchu – ocenił w rozmowie z Onetem.

Frasyniuk: nie mam cienia wątpliwości, że Kaczyński podpisał lojalkę
Co w przypadku, gdyby jednak prawdą okazało się, że Lech Wałęsa podpisał dokument o współpracy?

- To były lata, kiedy zabijano ludzi. Kiedy brutalnie torturowano i odbierano nie tylko zdrowie, ale i życie. Czasem taki podpis ratował życie. Mam paru kolegów, którzy w moich czasach podpisali wolę współpracy, wychodzili i kontynuowali swoją działalność. Potem śmialiśmy się, jaka ta Służba Bezpieczeństwa jest głupia. Boję się podać nazwiska, żeby nie wyciągnięto ich dokumentów i żeby się nagle nie okazało, że oni są "tajnymi współpracownikami". Wałęsa w tamtych czasach był sam, poza żoną nikogo nie miał. Jak się rzuci kamieniem, to trzeba się po pierwsze zastanowić, czy warto? A po drugie: jak ja bym się zachował? – powiedział Frasyniuk.

Jak dodał, gdyby Lech Wałęsa razem z Bujakiem i Frasyniukiem podpisali tekst, który w stanie wojennym napisał Macierewicz, to byliby uznani za zdrajców.

- Mógłbym pokazać szereg osób, co do których biografii mam wątpliwości. Było to dość oczywiste w tamtych czasach. Tego nie robię. Różnica polega na tym, że ci ludzie, którzy przeszli przesłuchania i więzienia, mają więcej pokory do życia, bo widzieli ludzi odważnych, którzy zachowywali się tak w chwilach, w które nikt by nie uwierzył. Byli też ludzie, którzy podpisywali papiery z nadzieją, że pomoże im to wrócić do działalności. Byli też tacy, który się załamywali podczas przesłuchań – stwierdził były opozycjonista.

Zdaniem Frasyniuka, nie ma wątpliwości, że Jarosław Kaczyński podpisał lojalkę, pomimo oczyszczenia ze strony sądu.

"Albo siedziałeś, tak jak Lech Kaczyński, albo podpisałeś"
- Prawo tamtego czasu było dość oczywiste. Albo poszedłeś siedzieć, tak jak Lech Kaczyński, albo podpisałeś. W tej samej rodzinie mamy człowieka, który nie podpisał i siedział, i drugiego, który nie podpisał i nie siedział. To generał Kiszczak kochał Jarka i nie lubił Leszka? – pyta Frasyniuk. Jego zdaniem nawet ewentualna lojalka ze strony Kaczyńskiego nie ma żadnego znaczenia. – Dla mnie to nie jest żaden powód do oceny Jarosława Kaczyńskiego czy innego działacza. I tym się różnimy – podsumował.

Jak poinformował dziś IPN, z opinii biegłych Instytutu Sehna w Krakowie dot. teczek TW "Bolek" wynika, że Lech Wałęsa podpisał zobowiązanie do współpracy z SB. Szef pionu śledczego IPN Andrzej Pozorski powiedział także, że autentyczne są podpisy Wałęsy pod 17 odręcznymi pokwitowaniami odbioru pieniędzy za informacje przekazane funkcjonariuszom SB.

Dokumenty miały powstać między 5 stycznia 1971 r. a 29 czerwca 1974 roku i opiewały na kwotę 11 700 złotych. Co jest prawdą a co nie ?
=>Stare Motory -> SHL,WFM,WSK,Komar,Romet,Jawa,MZ-ka, i inne => Kupię - Sprzedam - Wymienię ! Oraz ogrom części z epoki PRL.
User avatar
strateg1
 
Posts: 811
Joined: 2007-01-20, 16:58
Location: Rzeszów

Return to Sprawy rózne

Who is online

Users browsing this forum: No registered users and 1 guest

cron