Polacy jak milion dolarów!!! Historyczny triumf !

Tytuł wszystko wyjasnia :)

Polacy jak milion dolarów!!! Historyczny triumf !

Postby strateg1 » 2012-07-09, 04:15

Reprezentacja Polski wygrała Ligę Światową 2012
wczoraj, 21:25 Onet Sport

Krzysztof Gaweł Onet Sport

Reprezentacja Polski po raz pierwszy w historii wygrała Ligę Światową. W wielkim finale rozegranym w Sofii Biało-Czerwoni po wspaniałym meczu zwyciężyli mistrzów olimpijskich, reprezentację USA 3:0 (25:17, 26:24, 25:20). Polscy siatkarze w turnieju finałowym nie przegrali spotkania, byli zdecydowanie najlepszym zespołem rozgrywek.
Reprezentanci Polski cieszą się po wygranej z USA w finale Ligi Światowej 2012
fot. NIKOLAY DOYCHINOV

Swój pierwszy w historii finał Ligi Światowej reprezentacja Polski zaczęła bardzo nerwowo. Amerykanie, którzy wygrali rozgrywki w 2008 roku, szybko wyszli na prowadzenie 3:1. Biało-Czerwoni szybko odzyskali wigor, zaczęli kontrować rywali i przy dobrej zagrywce Zbigniewa Bartmana wyszli na prowadzenie 6:3. Amerykanie nie potrafili przebić się przez polski blok, mieli kłopoty w ataku i na pierwszej przerwie technicznej przegrywali 6:8. Zespół Alana Kinpe'a widząc przewagę rywali na siatce postawił na mocny serwis, którym utrudniał Polakom grę. Szybko zrobiło się po 9, ale Biało-Czerwoni znaleźli się w opałach, bo w jednym ze starć pod siatką nogę skręcił środkowy Marcin Możdżonek. Zastąpił go w składzie mistrz Polski 2012, Grzegorz Kosok.
Który z reprezentantów Polski był Twoim zdaniem najlepszy w turnieju finałowym Ligi Światowej 2012?
Zbigniew Bartman
Krzysztof Ignaczak
Jakub Jarosz
Grzegorz Kosok
Michał Kubiak
Bartosz Kurek
Piotr Nowakowski
Marcin Możdżonek
Michał Ruciak
Michał Winiarski
Paweł Zagumny
Łukasz Żygadło
więcej sond

Polacy mieli znakomicie rozpracowanych taktycznie Amerykanów. To między innymi dlatego nie mieli większych problemów z odbudowaniem przewagi i prowadzeniem 16:13. Zadziałała taktyczna zagrywka, swoje robił blok, kontry zaś wykańczali wspaniale Bartosz Kurek i Zbigniew Bartman. Kurek postanowił zapisać się też w statystykach zagrywki, bo jego as serwisowy doprowadził do najwyższego prowadzenia Polaków w secie, 17:13. W zespole USA brakowało lidera, który w trudnych momentach wziąłby na siebie ciężar gry na swe barki. Clayton Stanley i Matthew Anderson grali poprawnie, ale nie byli bezbłędni. Knipe sięgnął po Williama Priddy'ego, swoją gwiazdę trzymaną do tej pory w rezerwie, ten jednak nie pomógł wiele. Za to w reprezentacji Polski wspaniałą zmianę zadaniową na zagrywkę dał Michał Ruciak. Siatkarz ZAKSA Kędzierzyn-Koźle zagrał dwa asy serwisowe (22:16) i tego seta Polacy nie mieli już prawa przegrać. Walkę zakończył atakiem z prawej strony Zbigniew Bartman. Polacy rozbili Amerykanów 25:17.

Druga partia zaczęła się od wyrównanej walki. Amerykanie lepiej przyjmowali zagrywkę, "pomógł" im też nieco Zbigniew Bartman, który dwa razy zaatakował w aut (5:5). Zacietą walkę lepiej znieśli Polacy, wrócili na prowadzenie po autowym ataku Stanley'a (10:9), szybko jednak je stracili, bo atakujący reprezentacji USA dwa razy wspaniale wykończył kontrataki (12:10). Polaków do walki przywrócił Kurek, siejący popłoch zagrywką w szeregach Jankesów. Po drugiej stronie siatki wychodził z siebie Stanley, który dwoma asami serwisowymi "przeciągnął" wynik na stronę swojego zespołu (15:13). Jeszcze gorzej było po drugiej przerwie technicznej, Amerykanie zagrywali bardzo mocno i budowali prowadzenie (17:14), aż o czas poprosił Andrea Anastasi. Do walki Biało-Czerwoni poderwali się dzięki Michałowi Winiarskiemu, który swym asem serwisowym (17:18) pokazał, że i Polacy mogą rywalom odpłacić pięknym za nadobne.

Końcówka seta była pokazem siatkówki na najwyższym światowym poziomie. Gdy z lewej strony trafił Stanley, zaraz Polacy odpowiedzieli atakiem Kurka. Po asie serwisowym, zdobytym szczęśliwie, gdy piłka zatańczyła na siatce i wpadła w boisko rywala, Bartmana znów był remis (20:20) i szansa dla reprezentacji Polski na wygranie drugiego seta w finale. Emocje sięgnęły zenitu, Polacy ścigali się z czasem i siłą rywali. Na boisku zjawił się bohater końcówki pierwszego seta, Michał Ruciak. Zaserwował wspaniale, Amerykanie rozegrali do Stanley'a, ale Michał Winiarski wspaniałym blokiem zatrzymał atak rywala. Kolejny serwis Ruciaka i znów atak reprezentantów USA nadział się na "czapę"! W tym momencie Biało-Czerwoni prowadzili 24:22, dzięki "Drutewowi" znaleźli się bardzo blisko szczęścia. Amerykanie nie dawali za wygraną, przy piłce setowej dla Polaków zablokowali atak Winiarskiego i pozostali w grze (24:24). Dwie akcje później polscy kibice oszaleli z radości - po zaciętej wymianie blok Amerykanów obił Zbigniew Bartman, piłka poszybowała w aut a polscy siatkarze aż skoczyli do góry. Wygrali 26:24 i w finale objęli prowadzenie z mistrzami olimpijskimi 2:0.

Prowadzenie 2:0 z Amerykanami nie dawało Biało-Czerwonym żadnej pewności, że rywal jest już niezdolny do walki. Amerykanie zwykli patrzeć w przyszłość optymistycznie i od pierwszej piłki trzeciej odsłony zaczęli z właściwą sobie radością walczyć o zwycięstwo. Polacy znaleźli na nich sposób, wspaniałą zagrywką i jeszcze lepszym blokiem przybijali ataki rywali do parkietu po ich stronie siatki. Na pierwszej przerwie technicznej gracze Anastasiego prowadzili 8:7, po niej nabrali wiatru z żagle i zaczęli budować przewagę, która da upragnione zwycięstwo. Udane kontry w wykonaniu Bartmana i Kurka dały jeszcze wyższe prowadzenie (10:8), dały też drużynie niezwykłą pewność siebie, siłę i energię potrzebną do odniesienia zwycięstwa. Gdy Kurek po raz kolejny obił blok Amerykanów, ci tylko bezradnie na siebie spoglądali (13:10).

Nasz najlepszy siatkarz w niedzielny wieczór po chwili jeszcze mocno zaserwował i wystrzelił w górę z radości, bo przechodzącą piłkę wykończył Piotr Nowakowski (14:10). Po chwili znów wybuchła radość, as Kurka i atak na kontrze Bartmana zwiastowały triumf (16:10). Rywal leżał na deskach po ciężkim nokaucie, nie mógł się podnieść i zdawał się mieć po prostu dość. Biało-Czerwoni punktowali bez litości, nie zważając na rozpaczliwe ataki Amerykanów, którzy zerwali się do walki w końcówce. Po "bombie" Bartmana z prawej flanki było już 21:16, polscy kibice wiwatowali z radości. Nierówną walkę zakończył as serwisowy Kurka, było 24:19, mecz już nie mógł skończyć się innym wynikiem niż 3:0 dla Polski. Wreszcie Stanley zaserwował w aut, Polacy w dzikim szale wpadli sobie w objęcia.

Reprezentacja Polski po raz pierwszy w historii wygrała Ligę Światową. Biało-Czerwoni w turnieju finałowym nie przegrali spotkania, byli zdecydowanie najlepszym zespołem rozgrywek. Za miesiąc będą jednym z głównych faworytów do złota igrzysk olimpijskich w Londynie.

USA - Polska 0:3 (17:25, 24:26, 20:25)
Sędziowali: Bela Hobor (Węgry) i Milan Labasta (Czechy)
Widzów: ok. 10000

Przebieg meczu:
I set: 6:8, 11:14, 13:16, 16:21, 17:25
II set: 8:7, 12:12, 16:14, 20:20, 24:26
III set: 7:8, 10:13, 10:16, 12:19, 20:25

USA: Donald Suxho, Clayton Stanley (15), Matthew Anderson (8), Sean Rooney (2), Russell Holmes (7), David Lee (4), Richard Lambourne (libero), oraz William Priddy (5), Paul Lotman (1), David McKienzie, Brian Thornton

Polska: Łukasz Żygadło (2), Zbigniew Bartman (16), Bartosz Kurek (15), Michał Winiarski (9), Piotr Nowakowski (8), Marcin Możdżonek (2), Krzysztof Ignaczak (libero), oraz Grzegorz Kosok (5), Michał Ruciak (2).

Z Sofii Krzysztof Gaweł, Onet Sport
=>Stare Motory -> SHL,WFM,WSK,Komar,Romet,Jawa,MZ-ka, i inne => Kupię - Sprzedam - Wymienię ! Oraz ogrom części z epoki PRL.
User avatar
strateg1
 
Posts: 847
Joined: 2007-01-20, 16:58
Location: Rzeszów

Return to Sprawy rózne

Who is online

Users browsing this forum: No registered users and 2 guests

cron