Ukraina - Szwecja: ==> 2-1 !

Tytuł wszystko wyjasnia :)

Ukraina - Szwecja: ==> 2-1 !

Postby strateg1 » 2012-06-12, 03:09

Ukraina - Szwecja: wielki Szewczenko zapewnił historyczne zwycięstwo
wczoraj, 22:45 Krzysztof Gaweł / Onet Sport Onet Sport
Andrij Szewczenko

Rozentuzjazmowana Ukraina rozpoczęła w poniedziałek swoje zmagania w mistrzostwach Europy w piłce nożnej. Na wypełnionym po brzegi Stadionie Olimpijskim w Kijowie współgospodarze turnieju pokonali 2:1 (0:0) reprezentację Szwecji. Obie bramki dla Ukraińców zdobyła żywa legenda tamtejszej piłki, napastnik Dynama Kijów Andrij Szewczenko. Dla Szwedów trafił niezawodny Zlatan Ibrahimovic.

Rozentuzjazmowana Ukraina rozpoczęła w poniedziałek swoje zmagania w mistrzostwach Europy w piłce nożnej. Na wypełnionym po brzegi Stadionie Olimpijskim w Kijowie współgospodarze turnieju pokonali 2:1 (0:0) reprezentację Szwecji. Obie bramki dla Ukraińców zdobyła żywa legenda tamtejszej piłki, napastnik Dynama Kijów Andrij Szewczenko. Dla Szwedów trafił niezawodny Zlatan Ibrahimovic.

Już od pierwszych minut meczu potwierdził się scenariusz, który zapowiadał trener Szwecji, Erik Hamren. Zawodnicy Trzech Koron wyszli wysokim pressingiem na rywala, by zdusić w zarodku jego poczynania w ofensywie, samemu zaś zdobyć bezcennego w starciu z gospodarzem gola, otwierającego wynik. Pierwszą okazję, w 4. minucie zawodów, miał Jewhen Konopljanka, ale jego strzał zza pola karnego minął bramkę strzeżoną przez Andreasa Isakssona o dobre kilka metrów. Po szybkiej akcji gospodarzy od razu odpowiedzieli Szwedzi, ale również próba Kima Kallstroma okazała się daleka od celu.

Oba zespoły grały bardzo uważnie w defensywie, jakby zdając sobie sprawę, że porażka w pierwszym meczu może przekreślić szanse na awans z grupy D, w której znalazły się również potęgi - Anglia i Francja. Kibice na wspaniałym kijowskim Stadionie Olimpijskim nie szczędzili gardeł wspierając swoich ulubieńców. Każda akcja w ofensywie kwitowana była tumultem, jakby właśnie padł gol.

Szwedzcy piłkarze, widząc entuzjazm kibiców i energię, jaka rozpierała rywali, szukali okazji w stałych fragmentach gry. W 17. minucie po daleko bitym rzucie wolnym ograł rywali na linii pola karnego Zlatan Ibrahimovic, zagrał mocno w pole karne, a tam z trudem interweniował Andrij Pjatow. Koledzy "Ibrakadabry" z zespołu Trzech Koron nie zdołali dobić strzału, stąd stadion odetchnął z ulgą. Pięć minut później znów było groźnie, bo kontrę Szwedów ładnie rozegrał Ibrahimovic, zaś sprytnym podaniem okazję do strzału stworzył Markusowi Rosenbergowi Kim Kallstrom. Snajper Werderu Brema nie opanował jednak piłki i jego strzał okazał się zbyt lekki dla Pjatowa.

Ukraińcy odpowiedzieli rywalom groźną kontrą z prawej strony boiska, gdzie urwał się obrońcom Andrij Szewczenko. Legenda piłki nożnej na Ukrainie bez trudu ograła Martina Olssona, lecz strzał z pola karnego minął o dwa metry bramkę Trzech Koron. Kolejna akcja w ofensywie, utkana przez zespół Ołeha Błochina misternie z wielu podań, nie dała upragnionego gola. Andrij Woronin nie zdołał bowiem opanować prostopadłej piłki, którą tuż przed bramką przejął Andreas Isaksson.

W końcówce pierwszej połowy kolejne dwie groźne akcje pokazali Ukraińcy. Najpierw Woronin kropnął z 20 metrów, widząc że Isaksson opuścił swoją bramkę. Szwedzki bramkarz odbił strzał, by po chwili złapać piłkę. Jeszcze groźniej było w 38. minucie, gdy Ukraina zamknęła rywali w ich polu karnym i niewiele brakowało, by zakończyło się to golem. Andrij Jarmolenko nie potrafił jednak pokonać dobrze interweniującego golkipera gości. Zaraz po tej akcji Szwecja szybko rozegrała piłkę i omal nie zdobyła gola. Po wrzutce Kallstroma na głowę Ibrahimovicia, ten w pełnym biegu główkował minimalnie niecelnie. Piłka otarła się o słupek ukraińskiej bramki i wyszła poza boisko.

Jeszcze z prawej strony ładnie centrował w pole karne Szwedów Ołeh Gusiew, którego podania nie potrafił zamienić na celny strzał Jewhen Konopljanka i sędzia już pokazywał asystentowi Marcinowi Borskiemu, ile minut dłużej grać będą oba zespoły w pierwszej połowie. Szwedzi bronili się bardzo uważnie, starali się nie pozwolić rywalom na szybkie ataki skrzydłami, które siały popłoch pod ich bramką. Po minucie doliczonej do czasu gry w pierwszej odsłonie, oba zespoły zeszły do szatni na przerwę.

Ukraińcy chyba w szatni mieli wiele do omówienia, bo wychodząc na plac gry byli słabo skoncentrowani, a mogła na prowadzenie wyjść Szwecja. Ładnie rozegrał do prawej flanki Kallstrom, tam wpadł w pole karne Rosenberg i gdyby nie ofiarna interwencja Jewhena Seilna, Pjatow musiałby bronić mocny strzał rywala z dwunastu metrów. Goście mieli więcej z gry, wymieniali się piłką i groźnie atakowali. W 52. minucie świetnie piłkę na prawej flance rozegrali Ola Toivonen i Sebastian Larsson. Ten drugi dośrodkował w pole karne, a tam fatalnie interweniował Gusiew. Piłka spadła pod nogi Kallstroma, który podał na piąty metr. Zlatan Ibrahimovic uprzedził rywali i sprytnym dotknięciem piłki otworzył wynik meczu. Gdy padał gol, co reklamowali sędziemu piłkarze Błochina, z bólu przy linii bocznej zwijał się Selin. Szwedzi nie wybili jednak piłki.

Gospodarze zerwali się do ataku, wiedząc że porażka ze Szwecją praktycznie przekreśli ich szanse na awans z grupy. Z prawej strony sunęły kolejne ataki, aż bardzo ładnie wrzucił piłkę przed bramkę Szwedów Jarmolenko. Tam, walcząc ramię w ramię z Olofem Mellbergiem, najwyżej wyskoczył Andrij Szewczenko, który zdobył pierwszą bramkę (55 min.) dla Ukrainy w finałach mistrzostw Europy. Stadion Olimpijski w Kijowie oszalał z radości, zaś rozochoceni gospodarze rzucili się do ataków. Strzały Gusiewa i Konopljanki chybiły jednak celu, zaś akcje Jarmolenki i Woronina zostały zablokowane przez szwedzkich defensorów. Napór gospodarzy dał jednak efekt, bo w 62. minucie na prowadzenie wyszli oni dzięki drugiej bramce niesamowitego Szewczenki. Zawodnik Dynama Kijów urwał się po rzucie rożnym Mellbergowi, minął asekurujących go rywali i sprytnym strzałem głową przy bliższym słupku nie dał szans Isakssonowi.

Erik Hamren, widząc jak jego zespół stracił w przeciągu dziesięciu minut prowadzenie i pewność siebie, sięgnął po zmiany, desygnując na plac gry doświadczonych Andersa Svenssona i Christiana Wilhelmssona. Trzy Korony nie miały wyjścia, chcąc ratować wynik trzeba było śmielej zaatakować, stwarzając rywalom okazje do wyprowadzenia zabójczych kontr. Inicjatywę mieli jednak gospodarze, naładowani energią po dwóch golach Szewczenki i walczący o historyczne, pierwsze zwycięstwo w finałach mistrzostw Europy. W 70. minucie do dalekiej piłki z głębi pola dopadł w polu karnym Ukrainy Rasmus Elm, ale jego próba strzału była na tyle słaba, że Pjatow złapał piłkę bez większych problemów.

Gdy zostało 20 minut do końca, niemal cały zespół Szwecji znajdował się na połowie przeciwnika. Dostępu do własnej bramki strzegł tylko Mellberg, mający za plecami Isakssona, ich koledzy zaś budowali atak za atakiem. W 76. minucie świetnie z Ibrahimovicem z pierwszej piłki zagrał Kallstrom. Napastnik Milanu huknął potężnie zza pola karnego i gdyby nie ręce Pjatowa i odrobina szczęścia, byłoby 2:2. Ukraińcy niebezpiecznie cofnęli się na własną połowę, przez co serca kibiców drżały po kolejnych natarciach Szwedów.

Gospodarze odpowiedzieli w szybką kontrą w 83. minucie. Wówczas Woronin ładnie został obsłużony podaniem pod polem karnym Szwecji, ale jego bieg faulem przerwał Elm. Rzut wolny dla miejscowych zakończył się mocnym strzałem Serhija Nazarenki, który nieznacznie minął bramkę Isakssona. Autorem całej akcji był rezerwowy Artem Milewskij, który zastąpił na placu gry żegnanego owacją na stojąco Andrija Szewczenkę, strzelca dwóch zwycięskich goli dla gospodarzy, legendę i bohatera narodowego Ukrainy.

Szwedzi nie zdołali zmienić wyniku spotkania, w końcówce zabrakło im pomysłu na rozegranie akcji w ofensywie i sił, które stracili w walce z rozpędzonymi gospodarzami. Do tego wspaniałą okazję zmarnował Johan Elmander, który strzelił minimalnie nad bramką w 90. minucie meczu. Ukraina wygrała swój pierwszy, historyczny mecz w finałach mistrzostw Europy i jest znacznie bliżej od rywala awansu do ćwierćfinału. Teraz oba zespoły czeka walka z faworytami grupy D, reprezentacjami Anglii i Francji. Na razie w grupowej tabeli przewodzi, wobec remisu rywali 1:1, reprezentacja Ukrainy.
Euro 2012: udany start gospodarzy (zdjęcia: 16)

Ukraina - Szwecja
Ukraina - Szwecja
Ukraina - Szwecja

Ukraina - Szwecja 2:1 (0:0)
Bramki: Andrij Szewczenko (dwie - 55, 62) - Zlatan Ibrahimovic (52)
Sędziował: Cuneyt Cakir (Turcja)
Widzów: 64219 (komplet)

Ukraina: Andrij Pjatow - Ołeh Gusiew, Taras Michalik, Jewhen Chaczeridi, Jewhen Selin - Andrij Jarmolenko, Anatolij Tymoszczuk, Jewhen Konopljanka (90. Marko Devic) - Andrij Woronin (85. Razvan Rotań), Serhij Nazarenko, Andrij Szewczenko (81. Artem Milewskij)

Szwecja: Andreas Isaksson - Mikael Lustig, Olof Mellberg, Andreas Granqvist, Martin Olsson - Sebastian Larsson (68. Christian Wilhelmsson), Rasmus Elm, Kim Kallstrom, Ola Toivonen (62. Andres Svensson) - Zlatan Ibrahimovic, Markus Rosenberg (71. Johan Elmander).

Z Kijowa - Krzysztof Gaweł, Onet Sport
=>Stare Motory -> SHL,WFM,WSK,Komar,Romet,Jawa,MZ-ka, i inne => Kupię - Sprzedam - Wymienię ! Oraz ogrom części z epoki PRL.
User avatar
strateg1
 
Posts: 847
Joined: 2007-01-20, 16:58
Location: Rzeszów

Return to Sprawy rózne

Who is online

Users browsing this forum: No registered users and 2 guests

cron